Powiat suski: 24-latek stracił ramię w maszynie – uratowali je lekarze z Krakowa

Dramatyczny wypadek zakończył się medycznym cudem dzięki szybkiej reakcji, zaangażowaniu i ogromnym umiejętnościom lekarzy z 5. Wojskowego Szpitala Klinicznego w Krakowie udało się przyszyć oderwane ramię 24-latkowi z powiatu suskiego. Do tragedii doszło 3 lipca – młody mężczyzna został wciągnięty przez pas transmisyjny maszyny, który oderwał mu kończynę na wysokości ramienia.
Choć szanse na uratowanie ręki były niewielkie, zespół specjalistów z Oddziału Chirurgii Rekonstrukcyjnej Narządu Ruchu i Replantacji podjął się heroicznej walki. Lekarze nie mieli w tym dniu dyżuru replantacyjnego dopiero co zakończyli inną wymagającą operację, podczas której przyszyli kciuk innemu pacjentowi. Ortopeda Paweł Maleta, szef oddziału i prezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Rekonstrukcyjnej, był już niemal w domu, gdy zadzwonił telefon z Suchej Beskidzkiej:
– Mamy chłopaka z oderwanym ramieniem. Wysoko. Prawie przy barku – usłyszał w słuchawce.
W jednej chwili wszystkie plany zespołu legły w gruzach natychmiast wrócili do szpitala. Decyzja była szybka: trzeba działać. W takich przypadkach nie ma czasu na szukanie innej placówki – każda minuta to większe ryzyko utraty kończyny i życia.
Operacja trwała cztery godziny. Wzięło w niej udział aż 8 osób z zespołu chirurgicznego, pielęgniarskiego i anestezjologicznego. Wszyscy działali z pełnym poświęceniem, wiedząc, że ważą się losy młodego człowieka. Ramię udało się przyszyć. Już po zabiegu, zmieniając opatrunek, lekarze mówili z ostrożnym optymizmem: – Tętno jest. Paznokcie różowe. Ręka żyje.
Jak podkreśla dr Maleta, operacja była niezwykle trudna. – To rzadki, bardzo poważny uraz. Musieliśmy wyciąć uszkodzone tkanki – mięśnie, naczynia i nerwy – i skrócić kość, by zachować ciągłość w zdrowych granicach. Nerwy będą się regenerować długo – około milimetra dziennie. To proces, który może potrwać nawet rok – tłumaczy.
Dziś 24-latek czuje się coraz lepiej. Ma przed sobą miesiące intensywnej rehabilitacji, ale dzięki szybkiej reakcji i profesjonalizmowi lekarzy, ma realną szansę na odzyskanie sprawności.
Źródło/foto: 5. WSK