W sobotę, 7 czerwca br. w Kraków odbyła się jubileuszowa, 25. edycja Wielka Parada Smoków. Jak co roku wydarzenie przyciągnęło tysiące mieszkańców i turystów, którzy chcieli podziwiać spektakularne widowisko nad Wisłą. Tym razem jednak po zakończeniu parady na organizatorów spadła fala krytyki.
Głównym powodem niezadowolenia była zmiana lokalizacji wydarzenia. Po raz pierwszy pokaz odbył się wzdłuż Bulwaru Tynieckiego, a nie jak przez lata przy zakolu Wisły pod Wawelem. Choć organizatorzy informowali wcześniej o zmianie miejsca, wielu uczestników udało się tradycyjnie pod Wawel, przez co nie mogło w pełni zobaczyć widowiska.
Pomysłodawcą i organizatorem wydarzenia jest Teatr Groteska. Mimo wcześniejszych komunikatów, część widzów nie zauważyła informacji o nowej lokalizacji. W efekcie tysiące osób zgromadziły się po niewłaściwej stronie Mostu Dębnickiego, podczas gdy smoki prezentowane były pomiędzy Salwatorem a Dębnikami.
W mediach społecznościowych pojawiło się wiele krytycznych komentarzy. Uczestnicy zwracali uwagę nie tylko na zamieszanie związane ze zmianą miejsca, ale również na ograniczoną przestrzeń dla widzów. Wśród zarzutów pojawiały się opinie o słabej organizacji, utrudnionej widoczności oraz problemach związanych z bezpieczeństwem i komfortem uczestników.
Niektórzy internauci podkreślali, że mimo wcześniejszych ogłoszeń nowe miejsce okazało się zbyt małe, by pomieścić tak dużą liczbę osób. Inni wskazywali, że część publiczności została praktycznie pozbawiona możliwości obejrzenia widowiska.
Mimo kontrowersji jubileuszowa Parada Smoków pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń plenerowych w Polsce. W niedzielę ulicami centrum Krakowa przeszedł tradycyjny korowód smoków, będący kolejnym punktem obchodów święta, które od lat przyciąga tłumy mieszkańców i turystów.