Na parkingu przy Zespole Szkół w Gilowicach dochodzi do powtarzających się incydentów zagrażających bezpieczeństwu oraz zakłócających spokój mieszkańców. W godzinach nocnych młodzi kierowcy urządzają tzw. „drifty” – wykonując gwałtowne manewry samochodami, które nie tylko powodują pisk opon i hałas silników, ale także stwarzają realne zagrożenie dla otoczenia.
Szkolny parking, przeznaczony na co dzień dla uczniów, nauczycieli i rodziców, staje się miejscem nielegalnych popisów motoryzacyjnych. Dyrekcja szkoły wydała oficjalny komunikat, w którym zdecydowanie potępia takie zachowania i przypomina, że teren placówki jest objęty całodobowym monitoringiem.
– Szkoła to nie tor wyścigowy – czytamy w komunikacie. – Każdy przypadek łamania przepisów będzie zgłaszany odpowiednim służbom.
Dyrekcja podkreśla, że sprawcy mogą zostać ukarani mandatami, punktami karnymi, a nawet utratą prawa jazdy lub skierowaniem sprawy do sądu. Nagrania z monitoringu mają być przekazywane policji jako materiał dowodowy.
Niepokój wzbudza także fakt, że nieodpowiedzialne zachowania dzieją się w pobliżu placówki edukacyjnej miejsca, które powinno gwarantować bezpieczeństwo wszystkim członkom społeczności szkolnej.
W związku z tym szkoła apeluje do rodziców i opiekunów, by rozmawiali z młodzieżą o konsekwencjach takich działań, a także o konieczności szanowania wspólnej przestrzeni.