Nie takiego zakończenia sezonu 2026 w KIQ RSMP spodziewali się Marcin Górny i Mateusz Martynek. Załoga Forda Fiesty Rally3 nie dotarła do mety 70. Rajdu Wisły.
Problemy pojawiły się na przedostatnim odcinku specjalnym. Trzy zakręty przed jego końcem samochód przestał pracować. Jak obrazowo podsumowała załoga, doszło do „przerwania trójkąta spalania” – paliwo było, utleniacz był, ale zabrakło iskry.
Zespół próbował usunąć problem i kontynuować rywalizację, jednak nie udało się powrócić na trasę w wymaganym czasie. Przekroczony został limit 15 minut spóźnienia, co oznaczało koniec udziału w rajdzie.
Szkoda jest tym większa, że do zakończenia zawodów pozostały już tylko dwa odcinki specjalne. Marcin Górny i Mateusz Martynek walczyli o 5. miejsce w klasyfikacji generalnej 70. Rajdu Wisły oraz 2. miejsce w klasie 3. Taki wynik dawałby im również możliwość zakończenia sezonu na podium.
Mimo przedwczesnego zakończenia rajdu załoga podkreśla, że nie zamierza się poddawać.
„Jesteśmy strażakami i nie jest łatwo nas złamać”