Marcin Górny i Jarosław Hryniuk mają za sobą niezwykle wymagający Rajd Barum 2026. Polska załoga, startująca w najbardziej strażackiej rajdówce w Polsce, dotarła do mety i zakończyła rywalizację na 7 miejscu w swojej klasie oraz 45. pozycji w klasyfikacji generalnej.
Sam fakt ukończenia zawodów był ogromnym sukcesem. Trasa czeskiego rajdu dała zawodnikom mocno w kość. Na załogę czekały wymagające odcinki, a po drodze nie zabrakło problemów technicznych.
– Już samo zameldowanie się na mecie tych potwornie wymagających odcinków to sukces – podkreśla Marcin Górny.
W trakcie rywalizacji załoga musiała zmierzyć się m.in. z uszkodzeniem zawieszenia, przebitą oponą, potłuczoną lampą oraz uszkodzoną karoserią. Wszystko dodatkowo utrudniał morderczy upał.
Mimo przeciwności Marcin Górny i Jarosław Hryniuk nie odpuścili walki ani na moment. Jak podkreśla kierowca, doświadczenie wyniesione ze służby strażackiej również miało swoje znaczenie.
– Jestem zawodowym strażakiem, wiedziałem, że przy wsparciu pilota damy radę. Jak w rocie – jeden za drugiego idzie w ogień. I poszło! – relacjonuje z dumą Marcin Górny.
Ostatecznie załoga zameldowała się na mecie, zajmując 45 miejsce w klasyfikacji generalnej i 7 miejsce w swojej klasie.