26 interwencji w trzy dni. Beskidzkie WOPR apeluje: sprawdzaj pogodę przed wypłynięciem.

Ostatni weekend okazał się niezwykle wymagający dla ratowników Beskidzkie WOPR Oddział Rejonowy w Żywcu. W dniach 17–19 lipca 2026 roku przeprowadzili oni aż 26 interwencji, podczas których pomocy udzielono 61 osobom na Jeziorze Żywieckim i Jeziorze Międzybrodzkim. Silny wiatr oraz gwałtownie zmieniające się warunki atmosferyczne doprowadziły do wielu niebezpiecznych sytuacji na wodzie. Ratownicy interweniowali przy wywróconych jachtach żaglowych, dryfujących deskach SUP, unieruchomionym pontonie, a także jachtach kabinowych wyrzuconych na brzeg lub zepchniętych przez wiatr w zarośla.

Pierwsze poważne zgłoszenie wpłynęło w piątek, 17 lipca, o godzinie 20:47. Ratownicy zostali wezwani do ewakuacji dziesięciu osób oraz instruktorki, którzy na deskach SUP znaleźli się na środku Jeziora Żywieckiego i nie byli w stanie samodzielnie wrócić do brzegu. Dzień później, w sobotę, o godzinie 14:00, interweniowano przy wywróconym jachcie żaglowym. Dwuosobowa załoga została bezpiecznie ewakuowana, a jednostkę postawiono na wodzie dzięki współpracy ratowników, żeglarzy oraz funkcjonariuszy Policji. Niespełna godzinę później do brzegu odholowano również ponton z rozładowanymi akumulatorami oraz dwie deski SUP.

Najbardziej intensywna była niedziela, 19 lipca. Do ratowników niemal równocześnie napływały zgłoszenia dotyczące osób na deskach SUP, rowerkach wodnych i innych jednostkach pływających, które potrzebowały pomocy. Przez cały dzień na wodzie pracowały trzy łodzie motorowe oraz siedmiu ratowników. Jedną z najtrudniejszych akcji było przechwycenie jachtu żaglowego dryfującego w kierunku skalistego brzegu. Ratownikom udało się bezpiecznie odholować jednostkę wraz z dwuosobową załogą do osłoniętej zatoki. Kilka godzin trwała również akcja postawienia wywróconego jachtu kabinowego w rejonie Wilczego Jaru. We współpracy z Policją oraz obsługą klubów żeglarskich udało się wypompować wodę z jednostki i odholować ją do przystani. Ratownicy pomagali także przy jachcie wyrzuconym na brzeg przed ośrodkiem MEGA w Żywcu oraz jednostce zepchniętej przez wiatr w zarośla na Moszczance.

Beskidzkie WOPR podkreśla, że wielu z tych zdarzeń można było uniknąć. Ratownicy apelują do wszystkich wypoczywających nad wodą o sprawdzanie prognoz pogody, radarów opadów oraz alertów meteorologicznych przed wypłynięciem. Gwałtowna zmiana warunków atmosferycznych na jeziorze może w ciągu kilku minut stworzyć bardzo niebezpieczną sytuację.

Mimo ogromnej liczby interwencji i uszkodzeń części sprzętu ratowniczego, najważniejszą informacją jest fakt, że podczas tych trzech dni nie doszło do żadnego utonięcia. Ratownicy przypominają również numery alarmowe, pod którymi można wezwać pomoc na Jeziorze Żywieckim i Międzybrodzkim – 604 900 300, a także ogólnopolski numer alarmowy nad wodą – 601 100 100.

Foto. Beskidzkie WOPR Oddział Rejonowy w Żywcu