Jeszcze 30 czerwca ma zapaść decyzja dotycząca dalszego toku postępowania prowadzonego przez Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała-Północ w sprawie związanej z posłanką Małgorzata Pępek.
Postępowanie dotyczy doniesień opublikowanych w maju ubiegłego roku przez „Super Express”. Według publikacji dwie kobiety miały wykonywać pracę w biurze poselskim bez odpowiedniej umowy oraz nie otrzymać wynagrodzenia za przepracowane nadgodziny.
Małgorzata Pępek od początku odpierała stawiane jej zarzuty. Jak wyjaśniała, jedna z kobiet była zatrudniona legalnie na część etatu, natomiast druga – według relacji posłanki – miała samodzielnie zgłaszać się do pracy w biurze, mimo że nie była zatrudniona.
Jak informowały media, obie kobiety miały zwrócić się o pomoc do Donald Tusk. Premier miał skierować je do Państwowej Inspekcji Pracy oraz wskazać możliwość skorzystania z porad Głównego Inspektoratu Pracy. Ostatecznie sprawa trafiła do prokuratury.
Jak przekazała rzeczniczka prasowa prokuratury, postępowanie zostało wszczęte 2 czerwca 2025 roku i nadal jest prowadzone. Jest to postępowanie w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie.
W jego toku przesłuchano licznych świadków, w tym również Małgorzatę Pępek. Śledczy przeanalizowali także dokumentację, w tym akta postępowań przed sądem pracy prowadzonych przeciwko posłance, które pozostają związane z przedmiotem dochodzenia.
Z informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że decyzja dotycząca dalszego biegu postępowania ma zostać podjęta najpóźniej 30 czerwca 2026 roku.
To kolejna sytuacja, w której nazwisko Małgorzaty Pępek pojawia się w mediach. W ubiegłym tygodniu portal Zero.pl opisał sprawę dotyczącą terminu specjalistycznego badania w Szpital Żywiec, z którego miała skorzystać posłanka. Według publikacji czas oczekiwania na badanie miał być znacznie krótszy niż w przypadku innych pacjentów. Sprawa wywołała szeroką dyskusję w przestrzeni publicznej.
Foto. FB Małgorzata Pępek