Co on zrobił na S1?! Kierowca zawrócił i pojechał pod prąd?

Do bardzo niebezpiecznej sytuacji doszło w środę 25 czerwca na drodze ekspresowej S1 w Węgierskiej Górce. Kierowca samochodu osobowego zawrócił na trasie ekspresowej, a następnie kontynuował jazdę pod prąd, stwarzając poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

Jak informuje policja, zdarzenie miało miejsce kilka minut po godzinie 9:00 na jezdni w kierunku Zwardonia. Kierujący samochodem marki Dacia, mimo obowiązujących przepisów, wykonał manewr zawracania na drodze ekspresowej, po czym poruszał się w przeciwnym kierunku ruchu.

Na szczęście nie doszło do zderzenia ani innego zdarzenia drogowego. Po otrzymaniu zgłoszenia funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Węgierskiej Górce szybko ustalili właściciela pojazdu. Okazało się, że za kierownicą siedział 71-letni mieszkaniec powiatu żywieckiego.

Mężczyzna był trzeźwy i przyznał się do popełnionych wykroczeń. Za zawracanie na drodze ekspresowej oraz stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym został ukarany mandatami na łączną kwotę 3100 złotych. Na jego konto trafiły również 22 punkty karne.

Policjanci przypominają, że drogi ekspresowe są przeznaczone do ruchu pojazdów poruszających się z dużymi prędkościami. Jazda pod prąd, zawracanie czy cofanie na tego typu trasach należą do najbardziej niebezpiecznych zachowań i mogą prowadzić do tragicznych w skutkach wypadków.

Funkcjonariusze apelują do kierowców o zachowanie rozwagi. W przypadku pomyłki dotyczącej zjazdu lub kierunku jazdy należy kontynuować podróż do najbliższego węzła lub bezpiecznego miejsca umożliwiającego zmianę kierunku. Kilka dodatkowych minut jazdy jest niewielką ceną w porównaniu z ryzykiem utraty zdrowia lub życia.

Foto. GDDKIA