To była niezwykła, pełna emocji i wzruszeń muzyczna droga, którą przeszedł Robert Wiewióra z Pewel Ślemieńskiej. Młody artysta dotarł aż do wielkiego finału programu Must Be The Music, rywalizując z najlepszymi uczestnikami 13. edycji show.
Od samego początku Robert wzbudzał ogromne emocje i zdobywał uznanie zarówno jurorów, jak i widzów przed telewizorami. Jego występy zachwycały wrażliwością muzyczną, autentycznością oraz sceniczną charyzmą. Każdy kolejny etap programu pokazywał, że talent połączony z determinacją i ciężką pracą może zaprowadzić naprawdę daleko.
Choć tym razem nie udało się sięgnąć po główną wygraną, sam udział w wielkim finale jest ogromnym sukcesem i wyjątkowym osiągnięciem. Dla mieszkańców regionu Robert stał się powodem do dumy, a jego muzyczna przygoda z pewnością jeszcze się nie kończy.
Wielki finał programu dostarczył widzom ogromnych emocji. O zwycięstwo walczyło ośmioro utalentowanych finalistów, jednak tylko jedna osoba mogła zdobyć prestiżową statuetkę, nagrodę główną w wysokości 250 tysięcy złotych oraz możliwość występu podczas Polsat Hit Festiwal 2026.
Po emocjonującym głosowaniu widzów zwyciężczynią 13. edycji programu została Marcelina „Marcycha” Ruczyńska. Gdy prowadzący otworzyli złotą kopertę i padło jej nazwisko, studio eksplodowało radością, a scenę wypełniło złote konfetti.
W ścisłym finale znaleźli się również między innymi Piotr Odoszewski oraz zespół Imasleep. Finałowy odcinek otworzył energetyczny występ duetu Kuba i Kuba, którzy wykonali utwór „Stygnie lato”.
Tegoroczna edycja programu pokazała niezwykle wysoki poziom uczestników i dostarczyła widzom wielu niezapomnianych chwil. Dla Roberta Wiewióry udział w finale to nie tylko wielki sukces, ale również początek kolejnego etapu muzycznej kariery.