Wieczór w lodowym ogrodzie Żywieckiego Parku.

Światła latarni odbijają się w skrzących się od mrozu alejkach, a lekki szelest śniegu pod butami wypełnia powietrze spokojem. Drzewa, oplecione białym puchem, stoją jak cisi strażnicy parku, a w oddali migoczą ciepłe światła okien pobliskich bloków.