Mimo licznych apeli i ostrzeżeń dotyczących metod działania oszustów, wciąż dochodzi do przestępstw, w których mieszkańcy tracą swoje oszczędności. 10 lutego br. w Komisariacie Policji w Jordanowie przyjęto zawiadomienie o oszustwie, którego ofiarą padła 25-letnia mieszkanka powiatu suskiego. Kobieta straciła 17 tysięcy złotych po tym, jak uwierzyła mężczyźnie podającemu się za pracownika banku.
Oszust zadzwonił do niej z informacją, że jej konto jest zagrożone, ponieważ ktoś próbuje zaciągnąć kredyt na jej dane osobowe. Zapewniał, że bank wielokrotnie pomagał już klientom w podobnych sytuacjach i aby ochronić pieniądze, należy jak najszybciej wypłacić wszystkie oszczędności i wpłacić je na specjalne konto „premium”. Rozmowa trwała kilka godzin. Działając pod presją czasu i silnych emocji, kobieta wypłaciła pieniądze w jednym bankomacie, a następnie zgodnie z instrukcjami rozmówcy wpłaciła je w innym, wykorzystując wygenerowane kody BLIK. W kilku przelewach i transakcjach przekazała łącznie 17 tysięcy złotych. Na zakończenie rozmowy usłyszała, że w tej sprawie skontaktuje się z nią prokurator, jednak telefon już nie zadzwonił.
Policja informuje, że od początku 2026 roku już pięć osób w powiecie suskim straciło swoje oszczędności, wierząc oszustom i przekazując im pieniądze za pomocą szybkich przelewów oraz kodów BLIK. Funkcjonariusze ponownie apelują o rozwagę i ostrożność przy podejmowaniu wszelkich decyzji finansowych. Przypominają, że pracownicy banku nigdy nie proszą o podanie loginu, hasła do konta ani kodów autoryzacyjnych SMS, nie polecają instalowania dodatkowych aplikacji ani wykonywania przelewów na wskazane „bezpieczne” konta. W przypadku informacji o rzekomym zagrożeniu konta należy natychmiast się rozłączyć i samodzielnie skontaktować z bankiem, korzystając z oficjalnego numeru infolinii lub udając się bezpośrednio do placówki.