Artur Szpilka, były pretendent do tytułu mistrza świata w boksie w wadze ciężkiej, miał wypadek samochodowy podczas podróży z Łodzi do swojego domu pod Warszawą. Do zdarzenia doszło, gdy zawodnik zasnął za kierownicą i uderzył w bariery ochronne na drodze ekspresowej.
Na szczęście nikomu nic się nie stało, a sam Szpilka opisał sytuację w mediach społecznościowych: „Obudziłem się, gdy poczułem uderzenie. Całe szczęście, że to była droga ekspresowa z zabezpieczeniami, nie było innych samochodów w pobliżu”.
Sportowiec zaapelował do kierowców o rozwagę: jeśli czujecie zmęczenie w trakcie jazdy, należy zjechać i odpocząć. Szpilka przyznał, że po zdarzeniu boli go głowa, ale czuje się dobrze.