Do naszej redakcji zgłosiła się pani Natalia – siostra 29-letniego Dawida, który od dwóch lat toczy bezwzględną walkę z ostrą białaczką szpikową. Dziś jego życie znów wisi na włosku. Po nieudanej transplantacji szpiku kostnego organizm Dawida przeżywa kolejne wyniszczenie, a on sam – mimo ogromnego bólu i załamań – nie przestaje walczyć. Prosi o jedno: pomoc.
> „Zniszczyłeś mnie do dna, ale się nie poddam!” – pisze Dawid w poruszającym apelu.
Jesienią 2023 roku Dawid zachorował na półpaśca – z pozoru niegroźną chorobę wirusową. Wykonane wtedy kontrolne badania krwi wykazały niemal dziesięciokrotnie podwyższony poziom białych krwinek. Niedługo później zapadł wyrok – ostra białaczka szpikowa.
5 stycznia 2024 rozpoczęła się walka na śmierć i życie: liczne cykle chemioterapii, wyniszczenie organizmu, depresja i ból. W styczniu 2025 roku Dawid miał przejść przeszczep szpiku od niespokrewnionego dawcy – zgodność wynosiła wtedy 100%. Była nadzieja.
Niestety, 21 maja 2025 r. lekarze przekazali druzgocącą wiadomość – komórki rakowe znów zaatakowały. Wznowa 67%. Organizm odrzucił komórki od dawcy. Zgodność spadła do 17%.
> „To jedno słowo – WZNOWA – sprawiło, że zawalił się mój świat…” – pisze Dawid. – „Ale nie poddam się. Wierzę, że mam jeszcze szansę.”
10 lipca 2025 roku Dawid otrzymał komórki macierzyste od dawcy. Nadzieja wróciła, ale tylko na chwilę. Już następnego dnia zaczęły się niepokojące objawy: drętwienie twarzy, silny ból nóg, głowy, klatki piersiowej. Kolejne badania – tomografia, punkcja lędźwiowa, posiewy – nie dały jednoznacznej diagnozy. Tylko jedno było pewne: rak nie ustąpił.
> „Mimo 2 lat cierpienia, bólu i łez – jeszcze się nie poddaję” – pisze Dawid. – „Mam nadzieję, że to jeszcze nie mój czas. Chcę pożyć, choćby jeszcze trochę.”
Dawid żyje z niskiej renty, a koszty leczenia są ogromne. Często musi wybierać między obiadem a wykupieniem leków. To wszystko sprawia, że nawet codzienność staje się walką.
> „Mam dość… ale walczę. Z resztek sił, z wiarą, że zdarzy się cud.”
Na platformie zbiórkowej trwa akcja wsparcia dla Dawida. Do tej pory udało się zebrać 34 873 zł z potrzebnych 55 479 zł. Wpłaty dokonało już 791 osób, ale to wciąż za mało, by kontynuować leczenie i dać mu nadzieję.
Każda złotówka, każde udostępnienie to szansa na leczenie, rehabilitację i chwilę bez bólu. Dawid chce żyć. Pomóżmy mu w tej walce.